niedziela, 6 maja 2012
Historia
Hejka!!!!!!!!!!!!
A teraz bez przeciągania historia.
Historia Cmentarz
Było to w roku 2009,a dokładnie 9 listopada,o godzinie 24.00.8 letnia Ania wraz ze swoją 14 latnią siostrą Beatą i 16 letnim bratem Robertem wybrała się na cmentarz,nie wiedziała dokładnie po co tam poszła ze starszym rodzeństwem.Ich rodzice zostawili ją pod ich opieką więc musieli zabrać ze sobą swoją młodszą siostrą.Wyszli z domu o godzinie 23.00,na cmentarz szli mniej więcej 30 minut,Beata miała ze sobą latarkę,zapałki,kij bejsbolowy oraz wielką torbę w której były ogromne ciężkie kamienie.Robert miał znicz,zapalniczkę,świeczki czerwone oraz długopis.A małej Ani dali gruby kij.I powiedzieli takie słowa''GDYBY PODSZEDŁ DO CIEBIE JAKIŚ PAN BEZ MUNDURA ALBO DZIWNA PANI UDERZ JĄ TYM KIJEM''.Najpierw poszli na grób zmarłej w roku 2007 9 listopada o godzinie 24.00 babci.Zapalili na grobie znicz i czerwoną świeczkę.Mała Ania usłyszała dziwny dźwięk jakby ktoś łamał gałęzie,chciał powiedzieć o tym swojemu bratu z którym była bo siostra poszła na grób dziadka.Ale nie mogła znaleźć Roberta,więc rozpoznając drogę pobiegła do Beaty.Beata spytała się gdzie jest Robert,Ania odpowiedziała że zniknoł.Zaniepokojona Beata wzieła siostre na ręce zapaliła świeczkę którą znalazła.I poszła pod grób babci.Obie usłyszały dziwny dźwięk i zobaczyły całego zakrwawionego Roberta,który zaczoł z nożem gonić siostry.Beata próbowała go powstrzymać ale nie dało się tego zrobić.Gdy uznała że bezpieczniej będzie iść już z tego cmentarza,zobaczyły otwarty grób babci i dziatka przeraziły się.Duch babci podszedł do siustr i powiedział''UCIEKAJCIE PUKI MOŻECIE,ROBERTA OPĘTAŁ DUCH MORDERCY''i znikneła a grób się zamknął.A dziadek powiedział''UCIEKAJCIE DO DOMU ZAMKNIJCIE DRZWI I OKNA''i zniknął.Dziewczynki tak właśnie zrobiły.W domu zastały rodziców,opowiedziały im historię a rodzice odziwo uwierzyli,zamkneli drzwi i okna.Następnego dnia zadzwonił telefon,rodzina dowiedziała się że Robert zabił 7 dzieci 4 letnich i 8 dorosłych.Kilka dni po tym ciało Roberta wyłowiono z jeziora przy cmentarzu.
No to taka historia,w tej mamy doczynienia z dobrymi ale i złymi duchami.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetne historyjki.:)
OdpowiedzUsuńCzekam na następne.:)
Jedyne co mi nie pasuję w tym blogu to wygląd. Oczywiście bez obrazy.
A jeśli chodzi o samą tematykę to blog wymiata.:P
JA wieżę w "zjawy" bo sama raz widziałam.
Heh nie zazdroszczę ci "codziennych wizyt"
Trzymaj tak dalej.!
Nataliaa.