Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 31 maja 2012

Porady i pytania

Hej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Najpierw odpowiem na pytania które były zamieszczone w komentarzu.Jak się czuje to jest trochę długie by opisać,napisze w skrócie jakieś 7 lat temu miałam wtedy 5 lat zobaczyłam ducha przestraszyłam się i płakałam(była noc)Rano mama opowiedziała mi że to może być moja wyobraźnia byłam wtedy mała ale wiedziałam co widziałam.4 lata później miłam wtedy 9 lat znowu zobaczyłam to samo i widziałam twarz,na zdjęciu z starego albumu dziadków widzziałam tworz takiego czzłowieka którego widziałam w nocy był to dziadek mojego dziadka.Ale wtedy czułam już tak jakby szczęście,rok temu miałam 11 lat zaczeła się moja,,przygoda''z duchami.Zmarł mi dziadek a ja dzień po śmierci jego zobaczyłam go gdy obudziłam się w nocy,siedział na łóżku i patrzył się na mnie ja nie odczuwałam strachu tylko szczęście a zarazem skołowanie.Siedziałam tak z 5 minut patrząc się na niego w końcu moja siostra weszła do pokoju a on zniknoł.Dzień następny było to samo w następne też.Jest tak aż do teraz ale nie tylko ja to widzie i nie tylko jednego ducha lecz wiele.Moja siostra też widziała mojego dziadka i tak samo jak ja się zachowała.Teraz ja się ich nie boje bo wiem że mi nic nie zrobiom.Co ja robie by go odgonić właściwie nic ignoruje go i tyle ale on/ona nie znika tylko śledzi każdy mój ruch,a raz stało się tak że duch chciał bym wyjżała przez okno,a ja tak zrobiłam(Wiedziałam o co chodzi bo pokazywała na okno)zobaczyłam wtedy pogotowie,straż pożarną i policje był wypadek samochodowy zgineła w nim jedna osoba pani-kierowca samochodu.A co duch robi chce się z tobą porozumieć-zazwyczaj raz jakieś 2 lata temu gdy spałam obudziło mnie zimno otworzyłam oczy i zobaczyłam ducha białego który trzyma ręke na mojej głowie rano miałam odcisk dłoni na czole przez 10 minut.A teraz porady 1.Nie bój się go 2.Ignoruj 3.Nie zagaduj Takie porady na spotkania z duszkiem:)A teraz wyjaśniam nie bój się go bo on się żywi twojim strachem(jeśli jest zły a jak dobry to chce popatrzeć na ludzi żywych)ignoruj bo nigdy nie zaznasz spokoju,nie zagaduj może to wziąść za dosłowie i nawiedzać częściej:)To tyle jutro albo w sobote pojawi się historyjka:) papapapap Duch

środa, 30 maja 2012

Historia

Hej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Sorki że aż taaaaaaaaak długo mnie nie było ale najpierw brak weny potem skończiny limit w necie a później nauka więc przepraszam:(A tera historia:) Historia Dawno temu jakoś przed 2 wojną światową pewna 14 latnia dziewczyna kończył prace na polu,nagle usłyszała jęk i szelest wiedziała że w takich sytułacjach trzeba uciekać(była bardzzo wierząca wiedziała że to morze być znak szatana).Więc zabrała ziemniaki które zbierała i uciekła.Następnego dnia dziewczyna nie żyła rodzice znaleźli ją martwą ta tym samym polu w tym samym miejscu gdzie poprzedniego wieczora zbierała ziemniaki.Kilka lat później 12 letni chłopiec był na tym polu tam gdzie leżała dziewczyna,chłopiec tam kopał i odnalazł skrzynke na narzędzia i otworzył ją,było w niej oko dziewczyny(dziewczyne znaleziono bez oka i ręki),chłopiec odrzucił skrzynkę i uciekł.W domu powiedział o tym mamie mam uwierzyła i pobiegła do sąsiada który był księdzem.Ksiądz uznał że to znak ducha dziewczyny która zmarła poprzez rozkaz szatana.Od tej pory na wiosce panował strach.Ludzie masowo umierali.W końcu żywy został tylko 12 letni chłopiec który umierał w cierpieniach chwile przed śmiercią zobaczył ducha dziewczyny we krwwi powiedziała ona ''MOJE POKOLENIE ZMARŁO PRZEZ SZATANA A TWOJE PRZEZE MNIE''i znikneła a chłopak zmarł. Wiem że bezsensowna ale jakaś jest:)Niedługo postaram się napisać więcej:) Papapapapapapppppppppppppppaaaaaaaaaaaaaaaapppppppppppppppppaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaap Duch

poniedziałek, 14 maja 2012

Historyjka

Cześć!!!!!!!!!! Jestem dzisiaj w dobrym humorze więc historyjka jest.:):):) Więc do roboty:):):):):):):):):):::):):):):)L) Historyjka Było to jeszcze w średniowieczu pewna 19 letnia dziewczyna została spalona na stosie za uprawianie magii.Mianowicie wyleczyła syna swojej przyjaciółki z przeziębienia.Tam gdzie kiedyś dziewczyna została spalona stoji sklep.Zawykły sklep w którym możesz kupić znicze i wieńce pogrzebowe.Pewnego dnia mała Gosi 7 letnia dziewczynka wraz ze swym bratem 19 letnim Hubertem poszła tam kupić znicz na grób matki,ojca,babci,dziadka,cioci i wujka.Hubert był prawnym opiekunem Gosi gdyż nie mieli onie żadnych krewnych,wszyscy spłoneli w pożaże.Więc rodzeństwo kupiło znicze i poszli na cmentarz.Gdy stoli przy grobie matki Gosia usłyszała dziwny dźwięk jakby płaczu chciała pobiec za głosem ale Hubert ją powstrzymał i powiedział żeby nie szła nigdzie sama i się nie bała sam jadnak bardzo się bał.Po godzinie Hubert zabrał Gosie na lody gdzie mała znów usłyszała płacz tym razem brat zerwał się z miejsca i pobiegł za głosem i zobaczył piękną kobietę kobieta gdy tylko go zobaczyła podniosła głowę i powiedziała NIE JESTEM CZAROWNICĄ i znikła.Hubert i Gosia nigdy już nie usłyszeli płaczu a mała żyje dobrze.Gdy mała miała już 19 lat zobaczyła kobietę i powiedział NIE JESTEM CZAROWNICĄ wyciągneła nóż i zabiła Gosie.31 letni wtedy Hubert załamał się i znów usłyszał płacz i szept NIE JESTEM CZAROWNICĄ znikneła,a następnego dnia zniknoł znaleźli go rok później w rzece.40 lat później na miejscu sklepu ze zniczami był dom w którym była rodzina z dwojgiem dzieci.Dzieci w domu nie mogły spać gdy wszyscy w domu były pełnoletni duch pojawił się duch kobiety Gosi i Hubarta wszyscy zostali zamordowani... Wiem że wogóle nie straszne ale nie miałam straszniejszego pomysłu.Więc narazie papapapappapapapapapa Duch

niedziela, 13 maja 2012

Sorki

heja!!!!!!!!!! Sorry że nie pisze na tym blogu ale nie wiem co napisać brak weny ale mam już szkic nowej historyjki więc może jeszcze dzisiaj ją dodam.:):):):):):):):)

piątek, 11 maja 2012

Zdjęcia

Hejka!!!!! Sorry za tak długą nieobecność na blogu ale wynagrodze to wam dzisiaj dodam zdjęcia nie będzie ich wiele ale chociaż trochę.A jutro historia!!!!!!
To takie zdjęcia mówiłam że mało ale chociaż są:):):):):):):):):):)>)?)?>)??)?PHehe

wtorek, 8 maja 2012

Historyjka

Hejka!!!!!!!!!! Naprawdę strasznie przepraszam za ta nieobecność!!!!!!!!!!!!!!!!Nie miałam za dużo pomysłów ale wkońcu wena się odezwała i dodaję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Historyjka Stało się to 7 lat temu a dokładni 9 maja 2005 roku o godzinie 7 rano w Wąchocku.Pewna rodzina się przeprowadziła właśnie do Wąchocka,do pewnego domu który został zbudowany jeszcze przed 2 wojną światową dokładnie 50 lat wcześniej.Małóżeństwo miało dzieci a dokładnie 9.5 dziewczynek 4 chłopców.Najstarsza dziewczynka miała 19 lat a najmłodsza 3.Najstarszy chłopak miał 14 lat a najmłodszy 5.Rodzina żyła beztrosko aż do pewnej bardzo smutnego dnia,mały Adam ten najmłodszy 5 latek,zbliżył się du pieca,a właściwie do kominak nikt go niepilnował.Więc mały nie zwarzając na nie bezpieczeństwo wszedł do tego kominka,i się spalił.Kilka godzin później Anka 17 latka,zauważyła brak brata natychmiast pobiegla do domu i zobaczyła płonący kominek i batonik.Taki sam batonik kilka godzin temu jadł Adam,Ania szybko zawiadomiła rodziców,wezwali policję.Niestety dowody zgadzają się maluch spalił się.4 lata później 21 letnia już Anka w swojim domu zauważa ślady krwi idzie nimi i widzi swoją siostrę która przyjechała do niej na weekend,Edyte 17 letnią z wydłubanymi oczami,odciętymi uszami a za nią stał jej młodszy brak który się spalił.Dziewczyna bezmyślnie podeszła do brata,on ją pociągną i wciągnął do lustra,później wyżucił w podobnym stanie jak Edyte.Kilka godzin później do domu Anki przyszedł jej chłopak Bartek,wszedł do mieszkani i usłyszał płacz pobiegł do łazienki i zobaczył dwie dziewczyny.Zaraz zadzwonił na policję i pogotowie.Stwierdzono zgon.To samo stało się z resztą rodziny Adama,ocalała jedynie 7 letnia Amelka,która została oddana do domu dziecka.Ale 5 lat później została wepchnięta do kominka przez tajemniczą siłe.Panie z domu dziecka przerażone zadzwoniły po policje i pogotowie.W roku 2026 panie z domu dziecka zobaczyły całą rodzinę duchów,a w tym Amelkę Amelka podeszła do nich i powiedziała ''JESZCZE NAS POPAMIĘTACIE''i znikneli następnego dni panie już nie żyły... Wiem że wcale nie straszne ale chociarz coś jest

niedziela, 6 maja 2012

Historia

Hejka!!!!!!!!!!!! A teraz bez przeciągania historia. Historia Cmentarz Było to w roku 2009,a dokładnie 9 listopada,o godzinie 24.00.8 letnia Ania wraz ze swoją 14 latnią siostrą Beatą i 16 letnim bratem Robertem wybrała się na cmentarz,nie wiedziała dokładnie po co tam poszła ze starszym rodzeństwem.Ich rodzice zostawili ją pod ich opieką więc musieli zabrać ze sobą swoją młodszą siostrą.Wyszli z domu o godzinie 23.00,na cmentarz szli mniej więcej 30 minut,Beata miała ze sobą latarkę,zapałki,kij bejsbolowy oraz wielką torbę w której były ogromne ciężkie kamienie.Robert miał znicz,zapalniczkę,świeczki czerwone oraz długopis.A małej Ani dali gruby kij.I powiedzieli takie słowa''GDYBY PODSZEDŁ DO CIEBIE JAKIŚ PAN BEZ MUNDURA ALBO DZIWNA PANI UDERZ JĄ TYM KIJEM''.Najpierw poszli na grób zmarłej w roku 2007 9 listopada o godzinie 24.00 babci.Zapalili na grobie znicz i czerwoną świeczkę.Mała Ania usłyszała dziwny dźwięk jakby ktoś łamał gałęzie,chciał powiedzieć o tym swojemu bratu z którym była bo siostra poszła na grób dziadka.Ale nie mogła znaleźć Roberta,więc rozpoznając drogę pobiegła do Beaty.Beata spytała się gdzie jest Robert,Ania odpowiedziała że zniknoł.Zaniepokojona Beata wzieła siostre na ręce zapaliła świeczkę którą znalazła.I poszła pod grób babci.Obie usłyszały dziwny dźwięk i zobaczyły całego zakrwawionego Roberta,który zaczoł z nożem gonić siostry.Beata próbowała go powstrzymać ale nie dało się tego zrobić.Gdy uznała że bezpieczniej będzie iść już z tego cmentarza,zobaczyły otwarty grób babci i dziatka przeraziły się.Duch babci podszedł do siustr i powiedział''UCIEKAJCIE PUKI MOŻECIE,ROBERTA OPĘTAŁ DUCH MORDERCY''i znikneła a grób się zamknął.A dziadek powiedział''UCIEKAJCIE DO DOMU ZAMKNIJCIE DRZWI I OKNA''i zniknął.Dziewczynki tak właśnie zrobiły.W domu zastały rodziców,opowiedziały im historię a rodzice odziwo uwierzyli,zamkneli drzwi i okna.Następnego dnia zadzwonił telefon,rodzina dowiedziała się że Robert zabił 7 dzieci 4 letnich i 8 dorosłych.Kilka dni po tym ciało Roberta wyłowiono z jeziora przy cmentarzu. No to taka historia,w tej mamy doczynienia z dobrymi ale i złymi duchami.